poniedziałek, 23 grudnia 2013

"Początek Wakacji"

Zapowiadał się przyjemny i słoneczny wakacyjny dzień,Ola obudziła się około 8:00,założyła berzowe bryczesy w kratkę i przetartą koszulkę...5 minut później była już w stajni.
Dała każdemu koniowi poranną porcję owsa i rozniosła siano na popołudnie.Po 20 minutach poszła do siodlarni i wzięła skrzynkę ze szczotkami,jedną marchewkę,pare cukierków dla konia i zielone owijki,czaprak i nauszniki.Szła w stronę boksu swojego ukochanego konia-Lomara,dostała go na swoje 13 urodziny,czyli miała go już 3 lata.Gdy weszła do boksu koń wtulił jej głowę między ręce,Ola cicho zachichotała i dała ulubieńcowi marchewkę.
                         * * *
Po wyczyszczeniu i osiodłaniu Ola szła z wałachem na ogólnik.W ręce trzymała lonżę a po chwili przyczepiła ją do wędzidła,co prawda Lomar był świetnie wyszkolonym koniem ale Ola często brała go na rozgrzewkę.
Dała komendę "Stęp" i koń ruszył posłusznym i żywym krokiem.Po 10 minutach stępa Ola wydała komendę "Kłus",koń potrząsnął głową i przyspieszył do kłusa.
Dziewczyna ustawiła przed nim pare drągów które później zamieniła w niewielkie przeszkody.Następnie wydała polecenie "Galop" i koń ruszył tak energicznym tempem że prawie cwałował,Ola powoli zwalniała Lomara żeby się nie potknął o przeszkodę,koń na szczęście zwolnił i czysto pokonał przeszkodę.
                                         * * *
Ola chwyciła wodze konia i odpieła lonżę po czym wyjechała na czworobok,podeszła do schodków i wsiadła na Lomara.Koń rwał się już do kłusa ale Ola chciała chwilę postępować,po 5 minutach stępa zakłusowała zauważyła pare drągów prowadzących do 60 centymetrowej hydry.Najechała na nią z kłusa,powtórzyła to później jeszcze cztery razy i po ostatnim skoku zrobiła zagalopowanie.Galopowała chwilę po połowie czworoboku i zmieniła kierunek,tym razem najechała na około metrowego oksera.Po paru skokach na inną przeszkodę zwolniła konia do kłusa a później do stępa...Spokojnie stępowała gdy nagle odezwał się znajomy głos.
-Cześć Olka,ty już od samego rana na koniu? - powiedział to Kamil który miał konia w naszej stadninie.
-A co,nie wolno? - odpowiedziałam z uśmiechem i podjechałam do niego.
Zaczeliśmy rozmawiać o jakichś pierdołach a potem odprowadziłam Lomara do boksu.
-----------------------------------------------------------------------------------------------
Przepraszam że rozdział taki monotonny ale nie wiedziałam jak zacząć,to mój pierwszy blog i wgl :) Mam nadzieje że pare obserwatorów się zjawi.Wszystkie pytania kierujcie w komentarzach ;) ~Lomarkowa ;3


6 komentarzy:

  1. Hej ;) masz fajny pomysł na bloga...szkoda, ze zaczyba sie tak samo jak moj, tytul jest podobny, a chlopak ma tak samo na imie. Mam nadzieje, ze watek bedzie inny. Proponuje nadac Oli ksywke, bo jej imie powtarza sie za czesto. Czekam na nn

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się zgadzam z Bluee_Dragon (y) Strasznie podobny. Taki lekki plagiat. Pozmieniaj trochę, a będzie fajny blog, bo na razie za bardzo przypomina Ranczo Pod Błękitnym Smokiem. Powodzenia! :)

      Usuń
    2. Czytam bloga Bluee_Dragon i muszę przynać że odgapiłam ale zapomniałam że tak się zaczął,bo czytam jej bloga na bierząco i po prostu zapomniałam :>


      Usuń
  2. Hej :) Nie wiedziałam że zaczynał się blog tak samo (pewnie nie pamiętałam przepraszam) tytuł inny ;p imię chłopaka mi się spodobało i dlatego,ale dzięki za uwagi ;) Doceniam

    OdpowiedzUsuń
  3. Na prawdę piszesz podobny blog do Bluee_Dragoon, ale może wymyślisz inny scenariusz. Przeczytaj mój blog może cie zainspiruje ? Masz linka : http://ranczozlotej.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje za propozycje :) Też czytam bloga Bluee_Dragon na bierząco i po prostu zapomniałam że się tak zaczynał,naprawdę ;)

      Usuń