Zapowiadał się przyjemny i słoneczny wakacyjny dzień,Ola obudziła się około 8:00,założyła berzowe bryczesy w kratkę i przetartą koszulkę...5 minut później była już w stajni.
Dała każdemu koniowi poranną porcję owsa i rozniosła siano na popołudnie.Po 20 minutach poszła do siodlarni i wzięła skrzynkę ze szczotkami,jedną marchewkę,pare cukierków dla konia i zielone owijki,czaprak i nauszniki.Szła w stronę boksu swojego ukochanego konia-Lomara,dostała go na swoje 13 urodziny,czyli miała go już 3 lata.Gdy weszła do boksu koń wtulił jej głowę między ręce,Ola cicho zachichotała i dała ulubieńcowi marchewkę.
* * *
Po wyczyszczeniu i osiodłaniu Ola szła z wałachem na ogólnik.W ręce trzymała lonżę a po chwili przyczepiła ją do wędzidła,co prawda Lomar był świetnie wyszkolonym koniem ale Ola często brała go na rozgrzewkę.
Dała komendę "Stęp" i koń ruszył posłusznym i żywym krokiem.Po 10 minutach stępa Ola wydała komendę "Kłus",koń potrząsnął głową i przyspieszył do kłusa.
Dziewczyna ustawiła przed nim pare drągów które później zamieniła w niewielkie przeszkody.Następnie wydała polecenie "Galop" i koń ruszył tak energicznym tempem że prawie cwałował,Ola powoli zwalniała Lomara żeby się nie potknął o przeszkodę,koń na szczęście zwolnił i czysto pokonał przeszkodę.
* * *
Ola chwyciła wodze konia i odpieła lonżę po czym wyjechała na czworobok,podeszła do schodków i wsiadła na Lomara.Koń rwał się już do kłusa ale Ola chciała chwilę postępować,po 5 minutach stępa zakłusowała zauważyła pare drągów prowadzących do 60 centymetrowej hydry.Najechała na nią z kłusa,powtórzyła to później jeszcze cztery razy i po ostatnim skoku zrobiła zagalopowanie.Galopowała chwilę po połowie czworoboku i zmieniła kierunek,tym razem najechała na około metrowego oksera.Po paru skokach na inną przeszkodę zwolniła konia do kłusa a później do stępa...Spokojnie stępowała gdy nagle odezwał się znajomy głos.
-Cześć Olka,ty już od samego rana na koniu? - powiedział to Kamil który miał konia w naszej stadninie.
-A co,nie wolno? - odpowiedziałam z uśmiechem i podjechałam do niego.
Zaczeliśmy rozmawiać o jakichś pierdołach a potem odprowadziłam Lomara do boksu.
-----------------------------------------------------------------------------------------------
Przepraszam że rozdział taki monotonny ale nie wiedziałam jak zacząć,to mój pierwszy blog i wgl :) Mam nadzieje że pare obserwatorów się zjawi.Wszystkie pytania kierujcie w komentarzach ;) ~Lomarkowa ;3
Hej ;) masz fajny pomysł na bloga...szkoda, ze zaczyba sie tak samo jak moj, tytul jest podobny, a chlopak ma tak samo na imie. Mam nadzieje, ze watek bedzie inny. Proponuje nadac Oli ksywke, bo jej imie powtarza sie za czesto. Czekam na nn
OdpowiedzUsuńJa się zgadzam z Bluee_Dragon (y) Strasznie podobny. Taki lekki plagiat. Pozmieniaj trochę, a będzie fajny blog, bo na razie za bardzo przypomina Ranczo Pod Błękitnym Smokiem. Powodzenia! :)
UsuńCzytam bloga Bluee_Dragon i muszę przynać że odgapiłam ale zapomniałam że tak się zaczął,bo czytam jej bloga na bierząco i po prostu zapomniałam :>
UsuńHej :) Nie wiedziałam że zaczynał się blog tak samo (pewnie nie pamiętałam przepraszam) tytuł inny ;p imię chłopaka mi się spodobało i dlatego,ale dzięki za uwagi ;) Doceniam
OdpowiedzUsuńNa prawdę piszesz podobny blog do Bluee_Dragoon, ale może wymyślisz inny scenariusz. Przeczytaj mój blog może cie zainspiruje ? Masz linka : http://ranczozlotej.blogspot.com/
OdpowiedzUsuńDziękuje za propozycje :) Też czytam bloga Bluee_Dragon na bierząco i po prostu zapomniałam że się tak zaczynał,naprawdę ;)
Usuń